Z Winicjatywa

#Ludzie: Maciej Katarzyński

Poznański sommelier, rocznik 1966. Po zaszczepieniu winnego bakcyla na początku lat 90-tych nieprzerwanie wzbogacał swą wiedzę pracując w największym hotelu w Poznaniu . Na przełomie wieków ukończył kurs sommelierski i otrzymał Międzynarodowy Certyfikat Sommelierski, został także jednym z pierwszych członków Stowarzyszenia Sommelierów Polskich. Nabyta wiedza pozwoliła mu na współpracę z kilkoma czasopismami gastronomicznymi i winiarskimi, gdzie publikował felietony i reportaże z wielu regionów winiarskich, opisywał konkretne wina i przybliżał szeroko pojętą wiedzę o winie. Pracował w paru polskich firmach importerskich. W tym czasie zwiedził kilka ważniejszych regionów winiarskich Europy, a będąc w Hiszpanii przeszedł Curso del Venenciadores otrzymując certyfikat Consejo Regulador. Wina to jego pasja i praca.

Dlaczego wino?

Bo podnieca i łagodzi, bo bawi i uczy, bo smakuje zawsze lepiej z jedzeniem, które także chętnie gotuję. Wino to styl bycia i życia, to kultura, historia i geografia. Wino to cywilizacja... A najważniejsze, że mając do czynienia z winem uruchamiamy wszystkie zmysły.

Mój ulubiony region winiarski to...

Trudno mi jednoznacznie się określić. Wszystko zależy od tego, do czego podajemy ów trunek. Nawet najlepsze Margaux nie będzie pasować do większości potraw. Mogę wymienić kilka regionów: Burgundia , Bolgheri, Priorat, Jerez, Tokaj ... i jeszcze ze 20 innych.

Gdy myślę o reinkarnacji, to jestem szczepem...

He, he... nie wierzę w reinkarnację, ale bliskie mi szczepych (z tych najlepszych) to pinot noir i primitivo – z tych mniej poważanych.

Na co dzień piję wino...

Nie piję win codziennie. Staram się dbać o moją wątrobę, na ile to możliwe. Chociaż na moim domowym stojaku są zawsze wina tak różne, że nawet mnie samemu trudno sie połapać w preferencjach. Aktualnie jest oczywiście primitivo, ale i jakiś burgund z 1998. Jest rioja crianza , coś z Bordeaux, ale i alentejano. Znajdziemy tu i vacqueras, i eiswien  z 1998, prostego egri bikavera (dodaję zawsze do bigosu, gdy gotuję), ale i priorat czy malvasię z Lanzeroty. Jest tu orvieto, loupiac, verdejo, ale i prosty cabernet z Chile. Najczęściej kupuję wina do 30 zł, ale bywa, że i za sporo więcej, jeśli są tego warte lub trafia mi się okazja. A jest ich sporo i u nas w Polsce, i za granicą. Kupuję wina wszędzie, gdzie one występują.

Wino, które zmieniło moje życie...

Oj, było kilka takich ważnych butelek wina w moim życiu, ale na uwagę chyba zasługują Esencje od Istvana Szepsy'ego , Bikavery St. Andrea  i Abadia Retuerta   Seleccion Especial 2000.

Najwięcej wydałem na butelkę...

Chyba na Tokaje Aszu 6 putonyos z rocznika narodzin moich córek, podarowałem im te butelki na 18-ste urodziny. Kilka dni później jedna z córek dzwoniąc do mnie powiedziała: „dobre było, słodziutkie"...

Wino i jedzenie – warto łączyć?

Pytanie retoryczne! Trzeba, bez tego nie ma ani picia wina, ani dobrego posiłku.

Najtrudniejsze w winie jest...

Zapamiętanie tych wszystkich dokładnych danych o apelacjach, terroir, etc. Staram się skupiać na najważniejszych rzeczach, jak smak, zapach, doznania, łączenie z jedzeniem. Cała reszta jest w książkach i w google. Tyle, że trzeba wiedzieć, czego szukamy.

Butelka, o której marzę...

A to ciekawe, hm... nigdy o tym nie myślałem. Takich butelek byłoby wiele; jedno nie, na pewno nie! Jest kilka supertoskanów, coś z magicznych burgundów czy Formuły 1 z Bordeaux.

Ludzie piszący o winie nadużywają słowa...

Sam pisuję o winach, więc trudno mi się o tym wypowiadać. Staram się plastycznie, kolorowo, zapachowo podchodzić do opisów wina, bo jak inaczej można, gdy mamy przed sobą zadrukowany papier? Jestem zwolennikiem subiektywnej, ale i rzeczowej poezji pisania o winie, chociaż nie cierpię nadmiernie egzaltowanego fachowego języka oraz wodolejstwa. Z drugiej strony notki bywają tak uniwersalne, że można mieć wrażenie, że piszący w ogóle nie miał opisywanego wina w ustach.

Przyszłość wina to...

Nowe regiony z uwagi na ocieplanie się klimatu z jednej strony, a z drugiej komercjalizacja picia i dostępności wina. Zakrętka  aktualnie robi furorę. Dobry korek to wyznacznik doskonałych win do leżakowania. Żyjemy zbyt szybko, więc zakrętka jest znakiem czasu. źródło

PRZYJACIELE I PARTNERZY

PUBLIKACJE i CZASOPISMA

WINO I ZDROWIE

PREZENTY & UPOMINKI